Kotły na paliwo stałe. Kluczowe kwestie przed wymianą ogrzewania
Pomimo braku dotacji na kotły węglowe, nadal mają one swoich zwolenników. Planując modernizację ogrzewania z myślą o źródle na paliwo stałe warto wziąć pod uwagę kilka kwestii.
Dodatkowe urządzenie
W przypadku kotłów zasypowych, a więc bez podajnika, z ręcznym ładowaniem paliwa, konieczny jest zakup i montaż bufora ciepła (zbiornika akumulacyjnego). Wymóg ten wynika bezpośrednio z przepisów. Bufor to zaizolowany zbiornik wody, którego pojemność zależy od mocy kotła – przyjmuje się 50 litrów na każdy kilowat mocy. Oznacza to, że dla kotła o mocy 12 kW potrzebny jest zbiornik o pojemności 600 litrów.
Dlaczego bufor jest niezbędny?
Możliwości sterowania pracą kotłów zasypowych są ograniczone. Ile paliwa znajdzie się na ruszcie, tyle zostanie spalone – bez względu na to, czy w danym momencie dokładnie tyle ciepła potrzebne jest do ogrzania domu. Ograniczanie płomienia poprzez dławienie dopływającego powietrza prowadzi do niepełnego spalania i zwiększonej emisji zanieczyszczeń, w tym sadzy. Nawet kocioł spełniający normy 5 klasy, jeśli działa bez bufora, może generować duże ilości szkodliwych substancji.
Bufor rozwiązuje te problemy. Paliwo spala się efektywnie, a nadmiar ciepła magazynowany jest w zbiorniku, zamiast trafiać bezpośrednio do instalacji grzewczej. Woda zgromadzona w buforze może być wykorzystana w momencie wzrostu zapotrzebowania na ciepło. Dzięki temu poprawia się sprawność kotła i komfort cieplny w domu, a zmniejszają się koszty ogrzewania i emisja zanieczyszczeń.
Czy warto inwestować?
Koszt zakupu i montażu bufora to dodatkowe kilka tysięcy złotych. W efekcie różnica cenowa między kotłami automatycznymi a ręcznymi staje się mniej znacząca. Dodatkowo, biorąc pod uwagę czasochłonność obsługi kotłów bez podajnika, bardziej zaawansowane urządzenie może okazać się lepszym wyborem.
Uwaga! Producent ani sprzedawca nie mają obowiązku informowania o konieczności montażu kotła zasypowego wraz z buforem. Choć rzetelny sprzedawca powinien o tym wspomnieć, to ostateczna odpowiedzialność za uwzględnienie tego dodatkowego kosztu spoczywa na kliencie.
A może przeróbka?
Modyfikacje starych urządzeń w celu poprawy ich parametrów, np. montaż palnika do spalania peletu, nie są dobrym rozwiązaniem.
Po pierwsze, takie przeróbki nie gwarantują, że kocioł spełni normy dotyczące emisji zanieczyszczeń i sprawności. Potwierdzić to może jedynie akredytowane laboratorium, które bada cały kocioł, a nie pojedyncze jego elementy. Deklaracje sprzedawcy czy nawet producenta elementu, poprawiającego sprawność i emisyjność nie mają znaczenia, jeśli kocioł nie został przebadany. Brak certyfikatu oznacza, że przerabiany kocioł nie powinien być użytkowany – zarówno ze względu na przepisy uchwały antysmogowej, jak i bezpieczeństwo użytkowników.
Po drugie, można na własną rękę przeprowadzić badania laboratoryjne dowolnego kotła w celu potwierdzenia zgodności z normami. Trzeba się jednak liczyć z tym, że koszt certyfikacji sięga kilkunastu tysięcy złotych. Taki wydatek jest nieopłacalny, skoro w podobnej cenie można kupić nowy kocioł z podajnikiem.
Chytry traci dwa razy
Warto wyjaśnić, że zmiana deklaracji w Centralnej Bazie Emisyjności Budynków po ingerencji w konstrukcję kotła, sugerująca jego wymianę na model spełniający normy klasy 5, jest nieuzasadniona i może prowadzić do problemów prawnych. Część producentów wprowadza w błąd sugerując, że po zamontowaniu w kotle ich produktu spełnia on wymagania 5 klasy. Jak wspomniano wyżej – nie jest to prawdą. Takie urządzenie grzewcze nadal będzie podlegało obowiązkowi wymiany zgodnie z uchwałą antysmogową dla województwa śląskiego.
Wszystkich zastanawiających się nad wymianą źródła ciepła zapraszamy do Urzędu Gminy Mszana po informacje na temat źródeł ciepła i dostępnych dofinansowań:
- Punkt Konsultacyjno-Informacyjny Programu Czyste Powietrze: Tel: 32 475 97 76, pokój 26
- Ekodoradca: ekodoradca@mszana.ug.gov.pl, Tel: 32 475 97 73, pokój 24


